No to świętujemy

Święto Dziękczynienia czyli Thanksgiving jest moim ulubionym amerykańskim świętem, między innymi dlatego, że nie muszę go porównywać z niczym, co pamiętam z Polski. Tak to już bowiem jest, że większość obchodzonych tutaj świąt jakoś blado wypada w porównaniu z polską wersją. Wielkanoc? Przechodzi prawie niezauważalna, bo to tylko jeden dzień - niedziela jak każda inna. Boże Narodzenie? W Stanach to po prostu politycznie poprawny Holiday Season. Jak widać, niektóre wrażliwe gardła nie są w stanie przełknąć słowa Christmas, bo gdzie Hanukkah i Kwanzaa?
A Thanksgiving to takie właśnie refleksyjne i nie narzucające żadnej politycznej poprawności święto, gdzie można się spokojnie objadać indykiem, opychać słodkimi ziemniakami i popijając wino dowolnego koloru zastanawiać się przy okazji, za co tak naprawdę powinniśmy być losowi wdzięczni.
Jeśli chodzi o indyka, już jakiś czas temu zarzuciłam zwyczaj pieczenia całego ptaszyska, bo przy dwuosobowym gospodarstwie domowym oznacza to wielkie marnotrawstwo (nawet jesli ma się gości), nie mowiac już o godzinach spędzonych w kuchni. Ostatni raz całego indyka piekliśmy cztery […]

Original post by salon nowojorski

Leave a Comment

You must be logged in to post a comment.