JOVO MILADIĆ

Jedan od najboljih živih srpskih pesnika, a meni svakako najdraži, zove se Jovo  Miladić. Dal Ii je čovek koga sam danas sreo kod Liona, zapušten, izgubljenog pogleda, koji priča sam sa sobom  Jovo?  Voleo bih da nije, ali slutim da je to upravo onom. Kada sam poslednji put sa njim razgovarao negde u Knez Mihajlovoj ulici, rekao mi je da radi kao građevinski radnik.
Izgledao je normalno, ali njegov današnji lik  je zaista daleko od toga. Da li je moguće da niko u Srbiji ne brine o pesnicima. Oni koji su postal deo establišmenta, koji se slikaju sa političarima I cupkaju uz Cecine pesme, mogli bi da se bar potrude da se restoran u Društvu književnika pretvori u besplatnu menzu, da pesnici dobiju bar jedan obrok, a ne da služi za prežderavanje zadriglih biznismena I njihovih konkubina.
Danas je u Kragujevcu zatvorena poslednja prava knjižara i tako se ovaj grad […]

Original post by majmun

your ads here (468x60) - after 1st post.

8-bitu czar

Myślę, że bez większego pudła mogę założyć, że lwia część odwiedzających ten zakątek Wordpressa kiedyś zetknęła się w swoim życiu z grami wydawanymi na stare ośmiobitowe konsole, w naszym kraju najszerzej reprezentowanymi przez tzw. Pegasusa. Ich niepowtarzalny urok i niezbywalne piętno, jakie odcisnęły w mojej przynajmniej świadomości natchnął mnie do poświęcenia poniższego wpisu dwóm niezwykłym wytworom kultury masowej - amerykańskiemu serialowi animowanemu Code Monkeys i najnowszemu dziełu muzycznemu Boba Ostertaga.

Code Monkeys to serial emitowany przez amerykańską stację G4. Fabuła jedynego (póki co) sezonu koncentruje się wokół perypatii pracowników firmy wydającej gry komputerowe we wczesnych latach 80 ubiegłego stulecia. GameaVision, bo w tej firmie pracują bohaterowie serialu, zostaje w pierwszym odcinku sprzedana przez jej założyciela, Steve’a Wozniaka (każdy, kto kojarzy, przybija sobie piątkę) bogatemu biznesmenowi z Teksasu, “Big T” Larrity’emu, dla którego przemysł konsolowy to kolejny sposób na zarobienie pieniędzy. Jego nowi podopieczni, czyli zboczony Dave, odpowiedzialny Jerry (ta dwójka stanowi […]

Original post by kurak

JAK ZOSTAĆ SŁAWNYM?

Prościzna. Wystarczy być selebrytem znanym z tego, co robi (kolejnym Saletą obdzielającym nerką pół rodziny albo wydaniem drugim poprawionym Jandy, restaurującej Polonię). Można też być znanym z tego, że jest się znanym (następną pieprzącą Frytą: najpierw się pieprzącą w jacuzzi telewizyjnego reality show, a potem pieprzącą głupoty o własnej sławie we wszystkich tv-tokszołach). Albo wybrać ryzykowną, acz niepozbawioną sensu metodę na “annę powierzę”: stać się znanym z tego, że jest się NIEZNANYM.
But kak eta zdiełat’?…

…ano robić jak ta bestyja, która na szołbizie zęby zjadła: napisać powieść o poradnikowo brzmiącym tytule “JAK ZOSTAĆ SŁAWNĄ?”, uczestniczyć w spotkaniu promocyjnym zorganizowanym w warszawskim Empiku, a potem zastać na nim miast rozwydrzonego tłumu fanów, przeraźliwe puchy. Słowem: ustanowić rekord liczby uczestników spotkań literackich, zamykając ją w liczbie 0 (słownie: zero). Oto i cały sekret wyznaczania nowych standardów gwiazdorstwa tabloidowego oraz tworzenia wspomnianej jego subkategorii “znany/a z tego, że jest nieznany/a”.

Swoją drogą, fajny patent […]

Original post by Ole

Aurtengo Sakura heldu da

Berandutxuago baina azkenean etorri zaigu gereziondoren loreak edota Sakura hana - さくらのはな- Azkenean lastimia zan geure Donostiako bizitariak ez zuen ikusi Kyotoren parkeak gustiz zuriz jantzita sakurari ezker zeren benetan ederra da, baina beno, utziko diagu ba beste urtebaterako.
Eta besteentzako, emen jarriko diot bideo txiki bat ikusteko nola daude tokyoren parkeak egun honetan, Shinjukukoen ahin zuzen ere (Tokyoren erdian):

Denbora asko ez daukatelako ezingo dut aurtengo Sakuraren argazki asko atera baina emen jarriko dizkiot pare bat iaz ateratakoak. Ez dakit zergaitik, igual japonian ahinbeste denbora egon gaitik edo, baina dagoeneko gustatuko litzaidake holako zuhaitz pare bat baserrira eruetia…..iturrien onduan ipintzeko….

Sakuraren denbora be edateko denbora da laneko jendeakin, ohitura zaharra da….ez dakit zein zan lehena…edo sakura ikustea edo edatea…….

Eta Japonian gaudelako…nola ez, argazki bat atera behar….

Original post by lekesan

Obecność oraz rola magii, sacrum i rytuału we współczesnej kulturze cz.3

To, co święte, jednocześnie przyciąga i odpycha. E. Durkheim1 uważał, że sacrum i profanum stanowią przeciwstawne sobie kategorie socjologiczne - święte było to, co wytworzyło samo społeczeństwo, a co stało się “oddzielone i zakazane”, włączając praktyki religijne wiążące jednostki w społeczność. To, co społeczne i na co jednostka nie ma wpływu, jawi się jej jako obiektywne i święte. Do profanum należało to, co wytworzył sam człowiek.
Wg N.O. Soderblom2a istota religii nie polega na wyobrażeniu sobie osobowego Boga, lecz na stosunku człowieka do świętości. Dla R.R. Maretta 3świętość to przeżycie uwielbienia i lęku (w języku angielskim ave). Podobnie R. Otto4 w dziele Świętość (1917, wydania polskie 1968, 1993) stwierdził, że do zdefiniowania świętości nie wystarczają racjonalne określenia i wprowadził termin numinosum (z łacińskiego numen - “bóstwo”) jako czegoś niewyrażalnego i niepoznawalnego - tajemnicy, która […]

Original post by Rejke

Kanada lesz Fehérvasárnap díszvendége

Kanada lesz a díszvendége a Regnum Marianum plébánia március 30-i húsvét
második vasárnapjaként ismert fehérvasárnapi rendezvényének. Délelőtt 11-kor szentmise kezdődik, melyen köszöntőt mond Pierre Guimond Kanada nagykövete. Megtekinthetők lesznek időszaki kiállítások: Magyar kivándorlás Kanadába valamint a Kanadai Tájkép – a Kanadai Magyar Művészek Egyletének gyűjteménye. A meghívott vendégek között szerepelnek az 1976-os Montreali Olimpia magyar érmesei is. A plébánia gyermekcsoportja Árpád-házi Szent Erzsébet életútját járja végig. A 20 főből álló gyermektársaság nemcsak színjátszással foglalkozik: tanárjuk, Borsai Csaba vezetésével idén nyáron 1500 km-es kerékpártúrát tesznek Kanadában, Montreal Ottawa és Torontó érintésével.
Juhar Levél

Original post by Kanadai Magyar Hírlap

no i forsycje mamy pod śniegiem…

Oj dawno nie pisałam nic poza sprawami OoK wybaczcie ale praca pochłania mnie coraz bardziej do tego doszły kolejne kłopoty mieszkaniowe…ale ja nie o tym:>
Holandia zaskakuje mnie coraz bardziej -w oknach wystaw widzimy już sezonowe wyprzedaże… Pathe w końcu odblokowało mi kartę do kina, a wiosny jak nie widać , tak nie widać:> Śnieg pada tak gęsty jak w górach w Polsce … no cóż znowu ekolodzy zaczną grzmieć, że to przez freony i inną działalność człowieka zmienia nam się klimat…(ponoć depresyjna Holandia ma zniknąć zalana wodą - obecnie to grozi nam śnieżyca lub burza śnieżna….)
Święta przyszły tak szybko, że z internetu dowiedziałam sie o niedzieli palmowej już nie wspomnę o “sypanym poniedziałku” i zamiast święconki były czekoladowe jajka i paas haas. Bo tu dzieci zgodnie z niemiecką tradycja szukają w ogrodach poukrywanych czekoladek w kształcie jajek.
Co do nowej świeckiej tradycji… pierwszy raz wybrałam sie […]

Original post by ewcikson

Złe Filmy vol. 1 - “I Was a Teenage Werewolf”

(Jak łatwo się domyślić po pierwszej części tytułu wpisu, poniższy tekst otwiera serię recenzjo - impresji o tematyce zapomnianych przez mainstream filmów. W miarę możliwości - z odpowiednią, kojarzącą się z filmem muzyką. Zapraszam do tego i kolejnych wpisów z serii)
Zainspirowany przez Tarantinowo - Rodrigezowy projekt Grindhouse rozpocząłem jakiś czas temu poszukiwania mające doprowadzić mnie do źródeł tego, co dzisiaj nazywamy przemysłem filmowym. Wędrówka ta doprowadziła mnie do kilku arcyciekawych produkcji, czy to z dawnego mainstreamu, czy też filmów, które już za życia (czyli w czasach kin samochodowych) były domeną podziemia. Jednym z takich filmów jest bijący rekordy popularności w 1957 roku, praszczur znanego, chętnie eksploatowanego i dzisiaj rodzaju filmów grozy, który można określić mianem teen-horroru - w którym to wszelkie straszliwe wydarzenia rozgrywają się wśród starszej i młodszej młodzieży, w szkołach lub na młodzieżowych imprezach / wypadach za miasto.
Film jest banalny z punktu widzenia współczesnego widza - główny bohater, […]

Original post by kurak

“Niekada nemaniau, kad tokie dalykai gali dėtis palėpėje…”

Senokai nieko nerašiau. Nebuvo apie ką, o kartu ir nebuvo ūpo prie to rimtai prisėsti - tad dabar reikėtų pasiaiškinti, kas atima liūto dalį mano laiko.
“Palėpė” - tai Vilniaus Gedimino technikos universiteto teatras-studija, vadovaujama profesionalaus režisieriaus Olego Kesmino. Jis baigė režisūrą Klaipėdoje, o vėliau tęsė mokslus Vilniuje, Lietuvos Muzikos ir teatro akademijoje. Kursą baigė kartu su Oskaru Koršunovu, keletą metą statė spektaklius tuomet Lietuvos Akademiniame dramos teatre, dar Prancūzijoje, Liono mieste, vėliau pats dėstė LMTA, kol iki 1999 metų rudens, nepasitaręs su VGTU valdžia, neįkūrė “Palėpės”.
Interviu su Olegu Kesminu ir Rasa Krisčiūnaite - “Literatūra ir menas“
Nuo to laiko “Palėpėje” gimė daug tiek paties režisieriaus, tiek studentų režisuotų spektaklių, studija laimėjo daugybę tarptautinių ir universitetinių teatrų forumų apdovanojimų.
Šviežiausia “Palėpės” premjera - “Sugrįžimas: scenos iš Adomos Mickevičiaus gyvenimo Lietuvoje“, kuriame, beje, vaidinu ir aš. Kiekvienais metais mes paruošiame po du-tris spektaklius universitetinių teatrų forumui, šiuo metu statome spektaklį pagal Knuto Hamsuno romaną […]

Original post by erephas

Francuski łowca

Wirus choroby dziwacznych i bzdurnych tłumaczeń tytułów filmów panoszy sie i we Francji. Oto klasyka kina w wersji francuskiej:

Z „Łowcy jeleni”, zrobiła się „Podróż w głąb piekła”….. Cóż za wyobraźnia translatorka!

Original post by sentaa